POMIAR MOCY BEZ NUDY CZ. 2
Kategoria:
Cykl artykułów na temat treningu z pomiarem mocy. W przystępny sposób zostaną wyjaśnione pojęcia związane z tym zagadnieniem oraz przedstawione praktyczne rozwiązania. Zachęcamy do przeczytania drugiej części.
Witajcie w drugiej części z cyklu 1001 baśni o treningu z pomiarem mocy. Dziś Szeherezada poopowiada nam małe co nieco o takich terminach jak TSS (Trening Stress Score), IF (Intensity Factor) oraz NP (Normalized Power).
TSS wymyślono po to, aby szybko móc zerknąć jak męczący był dla nas trening i czy lepiej sobie zrobić na następny dzień rozjazd czy bez opamiętania generować waty kolejnego dnia. Możemy też sprawdzać np. jak robienie 3 dni pod rząd obciążeń ocenianych na 200 TSS wpływ na nasze tętno przy danej mocy oraz ogólne samopoczucie (należy uważać z posługiwaniem się TSS, gdyż każdy program wylicza swoją "walutę" – STRAVA ma np. odpowiednik SUFFER SCORE wyliczaną na podstwaie tętna, a nie mocy i 200SS tam nie jest równe 200TSS na TRAINING PEAKS). Poniżej przykładowe obciążenia treningów Kwiatka – 168 – Extreme Sufer Score (widać po dystansie, mocy, czasie, przewyższeniu i 49 z objazdu trasy jakże udanej STRADE BIANCHE)
Więcej na stronie: