Blog: Michalina Ziółkowska
Sellaronda HERO - UCI Marathon w Dolomitach! - relacja
Kategoria:
W najdłuższy dzień w roku zaraz po wschodzie słońca ponad 6 tysięcy zawodników stawiło się w dolinie Val Gardena by walczyć o tytuł Hero of the Sellaronda. Najcięższy maraton świata w samym sercu Dolomitów oferował 2 trasy wokół Masywu Sella biegnące przez 4 słynne przełęcze: Gardena (2119 m n.p.m.), Campolongo (1850 m n.p.m.), Pordoi (2241 m n.p.m.) i Duron (2280 m n.p.m.)/Sella (2230 m n.p.m.) - 84 kilometry i 4300 metrów przewyżenia oraz 62 km i 3300 metrów przewyższenia. Dodatkowo w ramach wyścigu rozegrano kolejną edycję z serii UCI World Series Marathon (84km Elita Mężczyzn oraz 62km Elita Kobiet).
Już od 6:30 rano przy temperaturze ledwie 5 stopni pierwsi zawodnicy ustawiali się w sektorach startowych. Na szczęście słońce dość żwawo wznosiło się w górę i dało się dostrzec pierwsze promyki między niesamowicie uformowanymi szczytami masywu Sella. Zapowiadał się słoneczny dzień, choć już sama atmosfera była tak gorąca, że nikt nie zważał na panujące zimno. Od 7:10 przez ponad godzinę kolejni zawodnicy ruszali w teren, by najpierw wspiąć się 750 metrów na najwyższy na krótszej trasie punkt - Dantercepies 2298 m n.p.m, gdzie nachylenie momentami dochodziło do 30%. Najwięksi twardziele walczyli o specjalną premię górską. Zjazd do Corvara przez pierwszą przełęcz - Gardena - to była mieszanka od szerokich szutrów do wąskich singli, które momentami były świetnie wyprofilowane i dawały sporo frajdy i pozwoliły mentalnie przygotować się na kolejne ciężkie podjazdy. Wspinaczka na Pralongia (2157 m n.p.m.) to typowe alpejskie szutry, strome i wijące się bez końca miedzy pobliskimi szczytami. Gdy już się wydawało, że za zakrętem czeka zjazd, nagle droga znów robiła się coraz bardziej stroma i znów pięła się w górę.
Zjazd do Arabba, gdzie czekało kilka kilometrów urozmaiconych singli to już była połowa sukcesu. Bo przed zawodnikami czekały jeszcze 2 przełęcze. Jadąc na Passo Pordoi na chwilę można było zająć umysł widokiem resztek śniegu, który jeszcze zalegał na wąskim trawersie. Tym razem na zjeździe momentami zamiast relaksu można było poczuć ostry downhill. Ale może to i dobrze, bo świeży zastrzyk adrenaliny przydatny był przed ostatnią mozolną wspinaczką powyżej 2 tysięcznego metra, gdzie na odkrytym terenie słońce paliło już bezlitośnie i odbierało resztki energii. Na Passo Duron (trasa 84km) / Sella (62 km) wielu mogło poczuć ulgę, bo do mety został tylko kilkukilometrowy, szybki zjazd.
Tytuł Hero podobnie jak przed rokiem zdobył Kolumbijczyk Leonardo Leon Hector Paez (I.IDRO DRAIN BIANCHI). Drugi z ponad dwuminutową stratą był Hubert Urs (Team Bulls). Podium UCI Marathon Series uzupełnił Paulissen Roel Tony (TORPADO FACTORY TEAM).
W Elicie Kobiet na dystansie 62 km triumfowała Niemka Brandau Elisabeth (EBE-Racing Team). Po słabszej pierwszej części wyścigu, na ostatnich 2 przełęczach udało mi się odrobić sporą cześć straty i ukończyć wyścig na 2 miejscu przed reprezentującą Norwegię Borghild Loevset (Orkla Ck).
Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie cała oprawa wyścigu, na mecie zgromadzeni licznie kibice na bieżąco mogli śledzić rywalizację na trasie na specjalnym telebimie. Wszystko dzięki obsłudze, która na quadach i w helikopterach śledziła zawodników z kamerami na trasie. Poniżej właśnie filmik z relacji live udostępniony przez organizatorów! Kto ma ochotę może obejrzeć powtórkę :)
.
Na oficjalnej ceremonii jeszcze przed rozdaniem nagród mogliśmy obejrzeć kilkuminutowy film zmontowany z najciekawszych momentów wyścigu. Na koniec, gdy na podium stanęli zwycięzcy i zwyciężczynie UCI Marathon Series posypało się konfetti i wystrzeliły fajerwerki.
Warto zapamiętać ten wyścig, gdyż za rok to właśnie w Selva val Gardena na trasie Hero Sellaronda odędą się oficjalne Mistrzostwa Świata w Maratonie MTB.
Wyniki
Elita Mężczyzn 84km
- 1. Paez Leon Hector Leonardo (I.IDRO DRAIN BIANCHI) 4:45.07
- 2. Huber Urs (Team Bulls) 4:47.41
- 3. Paulissen Roel Tony (TORPADO FACTORY TEAM) 4:49.07
- 4. Ragnoli Juri (Scott Racing Team) 4:52.06
- 5. Longo Tony (I.IDRO DRAIN BIANCHI) 4:52.53
Elita Kobiet 62km
- 1. Brandau Elisabeth (EBE-Racing Team) 4:23.52
- 2. Ziolkowska Michalina (Kross Racing Team) 4:26.51
- 3. Loevset Borghild (Orkla Ck) 4:27.48
- 4. Gaddoni Elena (FRM FACTORY RACING TEAM) 4:30.20
- 5. Veronesi Daniela (TORPADO SURFING SHOP) 4:32.04