Blog: Michalina Ziółkowska
Kamenjak Rocky Trails czyli ciąg dalszy przygotowań do sezonu
Kategoria:
Festiwal rowerowy Kamenjak Rocky Trails odbywający się na Chorwacji to świetna okazja na pierwsze starty w sezonie. Już czwarty rok z rzędu wybrałam się tam razem z ekipą Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team. Czasu do zastanowienia nie było za wiele, bo praktycznie tuż po powrocie ze zgrupowania miałam jeden dzień na przepakowanie i znów ruszałam w drogę. Ale znałam te wyścigi z lat poprzednich i doskonale wiedziałam, że są idealne na kolejny etap przygotowań do startów w maratonach.
Wyścig cross-country na wymagającej, technicznej trasie, pełnej kamieni oraz bardzo szybki maraton na płaskiej rundzie biegnącej wzdłuż wybrzeża były idealne do pracy nad moimi słabymi stronami - techniką, dynamiką i szybkością. Wynik był dla mnie sprawą drugorzędną, tym bardziej, że nie miałam jeszcze okazji odpocząć po ciężkim zgrupowaniu i długiej podróży. Treningi na trasie szybko pozwoliły mi sobie przypomnieć co mnie czeka.
20. XCO Premantura Rocky Trail UCI C1
W samo południe na starcie nie zabrakło faworytki - Tanja Žakelj triumfowała w ubiegłych latach i tym razem również pokazała, że należy do światowej czołówki. Jak zwykle trudno mi było tuż po starcie, bo zwykle potrzebuję więcej czasu na to, by poczuć właściwy rytm. Kiedy na trzeciej rundzie wszystko wydawało się iść w dobrym kierunku i niedaleko przede mną jechała Katarzyna Solus-Miśkowicz (w tym roku dołączyła do teamu Volkswagen Samochody Użytkowe), na jednym ze zjazdów opona rozcięła mi się o skałę, co zmusiło mnie do wycofania się z wyścigu. Jak się potem okazało niewiele później Kaśka również miała problemy z defektem, ale zdołała dobiec do bufetu i wymienić koło. W swoim pierwszym starcie po rocznej przerwie uplasowała się ostatecznie na 10 pozycji. W Elicie mężczyzn reprezentujący Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team Bogdan Czarnota zakończył rywalizację na 28 pozycji, a Michał Ficek 30.
3. XCM Kamenjak Rocky Trail UCI C3
W niedziele przyszedł czas na maraton, co ciekawe w tym roku znalazł się w kalendarzu UCI jako kategoria C3. 20-o kilometrowa runda, gdzie maksymalnie wjeżdżaliśmy na 70m nad poziomem morza nie miała dla mnie zbyt sprzyjającego profilu (łącznie czekały mnie 3 rundy). Ale wyścig z widokiem na morze w ciepłym klimacie jest o wiele bardziej przyjemny niż taplanie się w błocie po polskich polach i łąkach ;) Faworytką była oczywiście Tanja Žakelj. Zaraz po starcie to ona wraz z Ukrainką Iryną Popową nadawały tempo. Ja razem z Kaśką, Chorwatką i Magdą Sadłecką trzymałyśmy się długo razem. Magda próbowała nieco szarpnąć, co było może i niezłym pomysłem, ale chwilę później przytrafił się jej kapeć. Więc pozostało mi trzymać się w grupie. Jak się okazało jazda na kole nie jest moją mocną stroną, a zawodniczki z xc zdecydowanie lepiej potrafią zmienić tempo i na ostatniej rundzie chwila zagapienia kosztowała mnie kontynuowanie wyścigu już w pojedynkę. I tak zakończyłam rywalizację na czwartej pozycji, Katarzyna Solus-Miśkowicz była 3, a wygrała ponownie Tanja Žakelj. W rywalizacji mężczyzn Bogdan Czarnota był 8, a Michał Ficek 11.
Wyniki na stronie grabarsport.hr.