Blog: Michalina Ziółkowska
Wyścigi w górach to nie tylko podjazdy - o Rocky Mountain BIKE Marathon
Kategoria:
Rocky Mountain BIKE Marathon jest częścią słynnego festiwalu rowerowego nad jeziorem Garda we włoskiej Rivie. Szczególnie najdłuższy dystans - Ronda Extrema - liczący 90,43 km i 3.838 m przewyższeń jest niezwyke wymagający, nie tylko fizycznie ale także technicznie. Długie, sztywne podjazdy przeplatane są kamienistymi singlami, a wszytko to na zboczach pobliskiego pasma Alp. Tegoroczna edycja dobitnie pokazała mi, że maratony MTB to już nie tylko podjazdy, na których można odjechać. Tyle samo - prawie 4tys metrów trzeba zjechać i to na tyle szybko, by nie dać się dogonić. Mi tym razem zwycięstwo uciekło. Wygrała Hielke Elferink, której kamienie bardziej pomagały niż mi przeszkadzały ;)
Walka zaczęła się o 7:30 rano w centrum miasteczka Riva del Garda. Ruszyliśmy z poziomu 0 na prawie 1tys metrów. Ten podjazd układał się po mojej myśli, uzyskałam przewagę. Na szczycie temperatura wyraźnie się obniżyła, zaczął się pierwszy zjazd, od razu odczułam, że to mój pierwszy górski wyścig w tym sezonie. Czułam się oszołomiona, brakowało mi szybkości, ale na dole ciągle byłam pierwsza. W dolinie wcale nie było cieplej, palce przestałam dawno czuć. Przede mną był kolejny podjazd, więc ruszyłam w nadzei, że zrobi się cieplej. Nie zrobiło się, a kiedy zaczynałam zjazd nawet nie wiedziałam, czy trzymam klamki hamulca. Kamienie, liście, błoto i niekończący się wąwóz w dól... Moja jazda była fatalna, na dole dojechała mnie Holenderka. Jej te zjazdy wyraźnie sprzyjały. Na podjeździe szybko jednak znów odjechałam z nadzieją, że w końcu przypomnę sobie jak się dobrze zjeżdża. Nie udało się, techniczne odcinki pełne śliskich po niedawnych opadach deszczu kamieni nie pomagały mi. Tym razem utraciłam prowadzenie już na dobre. Właściwie wtedy już wiedziałam, że więcej tego dnia nie jestem w stanie zrobić. Piąta godzina jazdy przyniosła duży kryzys energetyczny, być może wkradło się już zwątpienie. Przede mną był jeszcze jeden ciężki zjazd, typowy downhill :) Dojechałam do upragnionej mety druga po 6 godzinach walki. Pierwsze miejsce dla Hielke Elferink, trzecia była Katrin Schwing.
- Hielke Elferink (Craft-Rocky Mountain) 5:49.31
- Michalina Ziółkowska (Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team) 5:59.52
- Katrin Schwing 6:13.18
Teraz czas na uzupełnienie braków treningowych. Najbliższy tydzień spędzę w Ligurii w okolicach San Remo. A jest nad czym pracować i co ważnjesze, jest gdzie tu pojeździć ;)