airmisio
(27.04.2026, g. 09:46)
Kategoria:
Zdrowie
Prawdziwym testem po kontuzji kolana jest powrót do sportowej rywalizacji. Podczas zawodów znikają bariery, działamy w emocjach, skupieni tylko na wyścigu. Mięśnie pracują w dużym napięciu i stresie, działania są instynktowne, kolano musi reagować samo. Rehabilitacja i treningi, jeśli dobrze ukierunkowane, pozwalają płynnie wrócić do gry. W moim planie wszystko układało się po mojej myśli. Po ponad pięciu miesiącach od skręcenia przyszedł czas na pierwsze maratony MTB. Plan zakładał dwa starty na 3-3.5 h w terenie raczej płaskim, ale z elementami technicznymi, gdzie...
airmisio
(18.02.2026, g. 17:06)
Kategoria:
Zdrowie
W sporcie nie ma kalkulacji, niezależnie od stopnia zaawansowania. Trenujesz, startujesz w zawodach i chcesz po prostu oddać się grze, dać z siebie wszystko. Aż do momentu, kiedy ciało mówi stop i przytrafia się kontuzja. Skręcenie kolana to jeden z gorszych urazów, ale też początek nowego wyzwania — powrotu do sprawności. Duch sportowca nie umiera, tylko zmienia pole gry, teraz twoja nowa dyscyplina to rehabilitacja. Koniec gry! Zerwane ACL! O tym, że regeneracja w sportach wytrzymałościowych jest ważna, przekonałam się w ubiegłym sezonie, gdy doprowadziłam się do...
airmisio
(25.06.2017, g. 09:38)
Kategoria:
Wyścigi i rajdy
To miał być ostatni treningowy start przed jednym z najważniejszych wyścigów w sezonie - słynnym Sellaronda Hero. Forma budowana wiele tygodni miała być gotowa właśnie na ten wyścig. Pech chciał, że jeden ze zjazdów pełen kamieni pokrytych błotnistą mazią wymknął mi się spod kontroli. Z pełnym impetem moje kolano uderzyło w kamieniste podłoże, poczułam ból, ale adrenalina pozwoliła mi dotrzeć do mety. Struga krwi pomieszana z błotem oblepiała moją nogę, ale wciąż myślałam, że to tylko drobne obtarcie. Zupełnie nie zdawałam sobie wtedy sprawy z tego, że to może...
airmisio
(26.10.2016, g. 12:59)
Kategoria:
Zdrowie
Kontuzja w świecie sportu wywołuje wiele negatywnych emocji. Złość, bezradność, rozgoryczenie, rozpacz to tylko niektóre z towarzyszących sportowcom odczuć. Nie pierwszy raz doświadczam podobnego stanu. Złamany obojczyk pokrzyżował moje plany w końcówce sezonu i pozbawił mnie długo oczekiwanego wyjazdu na Lazurowe Wybrzeże i startu w Roc d’Azur! Co więcej, uziemił mnie na dobre kilka tygodni, których operacyjnie zespolona kość potrzebuje do pełnego zrostu. Najpierw akceptacja... Narzekanie i rozczulanie się nad sobą jeszcze nikogo nie uzdrowiło. Czasu cofnąć się...