Mistrzostwa Polski XC w Wałbrzychu- zdjęcia
Kategoria:
Maja Włoszczowska z CCC Polkowice i Marek Galiński z JBG-2 obronili ponownie tytuł Mistrza Polski w kolarstwie Cross Country. Trudno powiedzieć, który to dokładnie tytuł w kolekcji naszych najlepszych kolarzy górskich, ponieważ na stronach PZKol zdobycie jakichkolwiek informacji na temat MP XC graniczy z cudem.
W tym roku Marek Galiński stoczył bardzo ciężką walkę z Markiem Konwą z Elettroveneta-Corratec, który na ostatnim okrążeniu opadł nieco z sił, przez co obrońca mistrzowskiego tytułu mógł samotnie dojechać do linii mety. Bardzo długo na wysokim 3. miejscu jechał Rafał Hebisz z MTB Silesia Rybnik. Jednak po defekcie roweru stracił kilka minut i spadł ostatecznie na 6 miejsce. Wielkiego pecha miał Piotr Brzózka, który po groźnym wypadku na prostej startowej musiał wycofać się z wyścigu. W karambolu brało udział jeszcze inni zawodnicy, m.in. Kornel Osicki, który kontynułował rywalizację.
W wyścigu kobiet aktualna vice-mistrzyni Europy- Maja Włoszczowska prowadziła od startu do mety. Za jej plecami o miejsca na podium walczyły: Ola Dawidowicz z CCC Polkowice z Anną Szafraniec z JBG-2, która zaliczyła niepszyjemny upadek przy kilkumetrowym zjeżdzie po śliskich korzeniach na prostą startową. Zaskakująco dobrze jechała młodzieżowa reprezentantka Polski Katarzyna Solus-Miśkowicz, która wypracowała sobie pewne 4. miejsce wyprzedzając dwie faworyzowane zawodniczki CCC Polkowice. Na dalszych miejscach ambitnie walczyły: Marta Sułek, Agnieszka Rek, Weronika Rybarczyk.
Jak przystało na Mistrzostwa Polski trasa wyścigu była bardzo wymagająca. Poprowadzona została zboczami Góry parkowej położonej kilkaset metrów od wałbrzyskiego Rynku. Poza długą prostą w okolicy startu, na całej trasie nie było żadnych płaskich fragmentów. Ciężkie podjazdy były przeplatane trudnymi technicznie zjazdami pełnymi zakretów, poprzecinanymi uskokami. Sztafety i wyścigi młodzików rozgrywane były przy upalnej, słonecznej pogodzie. W niedzielę nawet natura postanowiła podnieść stopień trudności w zawodach juniorów i elity. Przez całą noc, aż do południa w niedzielę mocno padało, a trasa z piaszczystej zmieniła się w błotną. Z tego względu dwa najbardziej strome zjazdy zostały wyłączone z wyścigu ze względu na bezpieczeństwo zawodników. Inne fragmenty też sprawiały bardzo duże trudności, część podjazdów zawodnicy pokonywali na piechotę ślizgając się na błocie. Bardzo częste były upadki- na szczęście nie groźne w skutkach. O stopniu trudności trasy swiadczy fakt, że zwycięzca uzyskał bardzo niską średnią proędkość:13,35 km/h.
- Zapraszam do obejrzenia zdjęć z wyścigu.
- Pełne wyniki są na stronie datasport-u.