Zimowa odzież rowerowa - kilka porad
Kategoria:
Co zrobić , żeby nie zamarznąć w zimie na rowerze?? Najważniejsze zasady:
- Izolacja cieplna
- Izolacja przeciwwiatrowa i przeciwwilgociowa
- Oddychalność
- Wygoda i swoboda poruszania się.
Co zrobić , żeby zapewni organizmowi odpowiedni komfort cieplny podczas jazdy na rowerze w zimie? Pamiętajmy, ze jazda na rowerze jest to forma intensywnej aktywności ruchowej, co sprawia, że organizm produkuje duże ilości energii cieplnej. A co gorsza ilość produkowanej energii zmienia się w trakcie jazdy. Na początku należy przeprowadzić intensywną rozgrzewkę, żeby przyśpieszyć bicie serca i wyprodukować minimalną ilość energii do ogrzania organizmu. Potrzeba do tego od kilku do kilkunastu minut. Z kolei gdy tętno przekracza 100-120 uderzeń na minutę, zaczyna powstawać nadmiar energii cieplnej, co skutkuje nadmiernym poceniem się.
To z kolei powoduje zawilgocenie ubrań, które tracą w tym momencie izolacyjność cieplną. Dlatego w czasie rekreacyjnej jazdy na rowerze bardzo trudno jest utrzymać równowagę między dostarczaniem minimalnej energii cieplnej, a nadmiernym poceniem. Zbyt dużo warstw odzieży chroniącej przez zimnem
spowoduje efekt odmienny od zamierzonego i nie spełni swojej roli. Z tego powodu nie polecam stosowania grubych wełnianych szalików i rękawic, futrzanych płaszczy, kominiarek zakrywających 90% powierzchni ciała i.t.d. Polecam za to trzymania się 2 podstawowych zasad:
- Kilka cieńszych warstw odzieży zamiast jednej grubszej
- Stosowanie odzieży oddychającej
Zasada ubierania się „na cebulkę” oznacza, że można szybko zmieniać ilość warstw ogrzewających ciało rowerzysty w zależności od szybkości pracy serca i możliwości wytworzenia energii przez organizm. Na czas rozgrzewki można założyć wszystkie możliwe warstwy, żeby przyśpieszyć proces rozgrzewania organizmu. Po rozgrzaniu zalecałbym zdjęcie 1 lub dwóch warstw odzieży aby zminimalizować efekt pocenia się. Natomiast w chwili dłuższego postoju jest możliwość uzupełnienia tych części garderoby, które zostały zdjęte po zakończeniu rozgrzewki.
Warto też stosować tzw. odzież oddychającą, czyli posiadającą membranę z tworzywa sztucznego umożliwiającą emisję pary wodnej na zewnątrz i zapewniającą izolację cieplną lub tylko przeciwwilgociową lub przeciwwietrzną (zależy od materiału). Membrany stosuje się w różnych typach odzieży: kurtkach, spodniach, butach, ... Różne firmy różnie nazywają swoje membrany, np.: VAPORTEX firmy Campus lub SUPRATEX Bergsona. Przy czym należy pamiętać, że wszystkie warstwy odzieży powinny mieć podobne zdolności do przenikania pary wodnej , mierzone w gramach wody odparowywanej w ciągu godziny przez m kw. materiału. Jeśli zastosuje się wierzchnią warstwę o dużych parametrach oddychalności, a wewnętrzne warstwy – bez takich zdolności (np. bawełnianą bieliznę), to para wodna nie przebije się przez te warstwy i zewnętrzna membrana będzie bezużyteczna i zaraz powstanie lodowaty kompres z zawilgoconej odzieży.
Wewnętrzna warstwa przylegające do ciała oprócz odprowadzania wilgoci powinna trochę grzać.
Warstwy środkowe (ocieplające) powinny zapewnić izolację termiczną i powinny być dobrane w zależności od charakteru aktywności (im bardziej intensywna- tym więcej ciepła wytwarza się).
Natomiast zewnętrzna (ochrona przed czynnikami atmosferycznymi) warstwa powinna zapewniać dodatkowo wiatroszczelność (pamiętając o oddychalności) – np. windstopery, albo softshele lub w razie potrzeby wodoodporność.
Membrany stosuje się we wszystkich typach odzieży outdoor’owej: od butów po rękawiczki i czapki, które są dostępne w wielu sklepach turystyczno- sportowych. Ceny są bardzo zróżnicowane i zależą od wartości zastosowanych parametrów. Przy małym wysiłku można sobie pozwolić na zakup produktów popularnych firm: np. Campus lub Alpinus o niższych parametrach w cenach od 150 do 250zł. Osoby bardziej wymagające mają do dyspozycji wiele bardziej profesjonalnych marek w cenach do 1000 zł. (np. The North Face)
Jeśli ubranie będzie już dobrane pod względem warunków atmosferycznych, warto zastanowić się , czy jest ono wygodne i czy zapewnia swobodę ruchu. Jazda na rowerze wymaga przecież ruchliwości wszystkich części ciała, tym bardziej w zimie, gdy jeździ się po śliskich chodnikach, śniegowych koleinach. Dlatego nie ma sensu zakładać sztywnych i ciężkich ubrań, bo będziemy czuć się jak mumia. Lepiej rozejrzeć się za lekkimi i cienkimi polarami lub spodniami, zapewniającymi komfort w skrajnych warunkach atmosferycznych, dzięki czemu będziemy odczuwać radość z uprawiania sportu przez cały rok, nawet w czasie trzaskających mrozów. Przydaje się to szczególnie w okresie poświątecznym i noworocznym