Poznaj historię wyścigu Mediolan – San Remo
Kategoria:
Wyścigi kolarskie rozgrzewają emocje kibiców na całym świecie – są śledzone nie tylko przez fanów na trasie, ale także przez widzów telewizyjnych transmisji. Najważniejsze wyścigi kolarskie są obserwowane przez miliony fanów, którzy również chcą znaleźć bukmacherów oferujących najlepsze bonusy bukmacherskie i obstawiać wyniki. A przedtem przeczytaj o historii słynnego wyścigu Mediolan – San Remo i bądź gotowy na następny sezon.
Słynny wyścig
Mediolan – San Remo, po włosku Milano – Sanremo, jest jednym z najbardziej znanych wyścigów kolarskich jednodniowych. Wyścig zaliczany jest do pięciu kolarskich monumentów, razem z Ronde van Vlaanderen, Paryż-Roubaix, Liège-Bastogne-Liège, Giro di Lombardia. Co roku rozgrywany jest w marcu, w trzecią sobotę miesiąca, stąd nieformalna nazwa: wiosenne mistrzostwa świata. To pierwszy ważny wyścig kolarski sezonu. Uważany jest za klasyka sprinterskiego, gdyż ma raczej płaski przebieg, poza jednym podjazdem, podczas gdy inny wyścig z włoskich monumentalnych imprez kolarskich, Giro di Lombardia, który odbywa się jesienią, należy do rodzaju podjazdowego.
Wyścig organizuje magazyn włoski „La Gazetta dello Sport”. Odbywa się on od roku 1907! Od piętnastu lat Mediolan – San Remo jest zaliczany do cyklu ProTour. Warto wspomnieć, że to najdłuższy wyścig w stylu klasycznym rozgrywany na świecie. Rekordzistą, jeśli chodzi o wygrane, jest Belg Eddy Merckx, który pierwszy do mety w San Remo dojeżdżał aż siedem razy.
Twierdzenie Kelly’ego
Mediolan – San Remo to tak znany wyścig, że doczekał się własnego twierdzenia… Słynny kolarz Sean Kelly twierdził, że mając 100 metrów przewagi na szczycie Poggio, wygraną ma się w kieszeni. Sprawdzało się to do pamiętnego roku 1992. W tamtej edycji próbował obalić tę teorię Włoch Moreno Argentin. Na podjeździe miał małą przewagę, a w pogoń ruszyło za nim wielu zawodników z samym Seanem Kelly’m na czele. Argentin wydawał się nie do dogonienia. Jednak Kelly’emu udało się obalić własną teorię. Tak mocno zaatakował w finale, że na kilometr przed metą zniwelował różnicę, a na ostatnich metrach wyprzedził Argentina i wygrał wyścig.
Polacy w wyścigu
W poprzednich latach w wyścigach często udział brali Polacy. Najlepiej radzili sobie: Michał Kwiatkowski, który wygrał wyścig w roku 2017 oraz Zbigniew Spruch, który był trzeci w roku 1999 i czwarty w 2000. Rok później był dopiero jedenasty, ale w ostatniej dotychczas rozegranej edycji, w roku 2019, stanął na trzecim miejscu podium. Kwiatkowski w wyścigu bierze udział, z lepszym lub gorszym rezultatem, od 2013 roku. W pierwszym występie wyścigu nie ukończył, podobnie w roku 2014. W 2015 roku był 67., rok później już 40., by wreszcie zaatakować najwyższą lokatę w roku 2017. Z pewnością Kwiatkowski nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w swoich występach na trasie z Mediolanu do San Remo.
Wyścig w 2019 roku
W zeszłym roku, 23 marca, odbyła się 110. edycja wyścigu Mediolan – San Remo. Na starcie trasy mającej imponujące 291 kilometrów, stanęło 25 ekip, z czego 18 należy do UCI World Teams, reszta otrzymała dziką kartę. Ze startu ruszyło 175 zawodników, z czego 168 dotarło do San Remo. Wyścig wygrał Francuz Julian Alaphilippe, drugi był Belg Oliver Naesen, a trzeci – jak już wspominaliśmy – Polak Michał Kwiatkowski. W wyścigu jechali także inni Polacy: Łukasz Wiśniowski ukończył go z lokatą 86, Tomasz Marczyński na miejscu 94., Michał Gołaś, który dojechał 145. i Maciej Bodnar, który wyścigu nie ukończył.
Edycja 2020 przełożona
Niestety, w tym roku kultowy wyścig kolarski Mediolan – San Remo nie odbędzie się w marcu, w typowym terminie. Z powodu szalejącego w północnych Włoszech koronawirusa impreza została przełożona. Taką decyzję podjął organizator RCS Sport. Uznano, że nie ma właściwych warunków, by zagwarantować przestrzeganie Dekretu Premiera Włoch z 4 marca 2020 roku o wprowadzeniu specjalnych rozwiązań mających na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się koronawirusa. Wyścig ma się odbyć w innym terminie. RCS Sport zwrócił się do UCI za pośrednictwem Włoskiej Federacji Kolarskiej z prośbą o wyznaczenie nowego wolnego terminu w kalendarzu międzynarodowych wyścigów. Na razie nie ustalono nowej daty.
Piotr K.