Debiut Mitutoyo AZS Politechnika Wrocławska na Mistrzostwach Polski MTB XC
Kategoria:
Drużyna Mitutoyo AZS Politechnika Wrocławska startowała po raz pierwszy na Mistrzostwach Polski MTB XC. Do tej pory stawialiśmy głównie na amatorskie maratony, jednak w tym sezonie konsekwentnie realizujemy strategię startów w imprezach o wyższej randze. Poprzeczka była ustawiona bardzo wysoko, ranga imprezy sprawiła, że na starcie pojawiło się naprawdę wielu znakomitych zawodników, nie spodziewaliśmy się znaczących wyników, jednak postanowiliśmy walczyć. Do Żerkowa przyjechaliśmy po doświadczenie, które ma zaprocentować w przyszłości.
I dzień - sprinty XCE
Pierwszy dzień zmagań na MP MTB 2013 w Żerkowie dla nas to piątkowe sprinty XCE – warto dodać, że na imprezie rangi Mistrzostw Polski były rozgrywane one po raz pierwszy w historii. Liczyliśmy na dobry występ Grzegorza Bema, który postanowił w tym sezonie specjalizować się w tej konkurencji (wcześniejsze występy w Toruniu, Lublinie i Jeleniej Górze nastrajały optymistycznie). Trasa jednak nie była typowo sprinterska – mistrzostwa były rozgrywane na fragmencie trasy XCO, na której znajdował się jeden około 20-sekundowy ciężki i stromy podjazd i jeden zjazd z hopkami, do tego kilka zakrętów, przejazd przez kładkę i meta. Ciekawie usytuowany był start, zawodnicy rozpoczynali ze sceny głównej, ruszając w dół po specjalnie wybudowanych zjazdach z drewnianych belek. To jednak powodowało wiele falstartów, które mimo że ewidentne, sędziowie nie reagowali. Brakowało także startu z podtrzymania za siodełko, tak by zawodnicy byli już wpięci w pedały, jak ma to miejsce choćby na Pucharze Świata czy imprezach z cyklu Eliminator MTB. Naszą drużynę reprezentowali: Grzegorz Bem, Patryk Kaczmarczyk, Rafał Adamczyk, Łukasz Klimaszewski i Barbara Krzyśko. Eliminacje z blisko 60-osobowej grupy mężczyzn przeszli Grzegorz, Patryk i Rafał. 1/8 finału i rozstawienie z faworytami wyścigu nie były sprzyjające dla Rafała, który niestety odpadł z dalszej rywalizacji. Grzegorz z powodu problemów technicznych niestety nie zakwalifikował się dalej, co było dla nas i jego samego wielkim zaskoczeniem. Najlepiej wypadł Patryk, który przeszedł do 1/4 finału. Tu jednak trafił na bardzo mocnych rywali, znanych zresztą z dolnośląskiego podwórka – Rafał Alchimowicz, Marcin Kawalec i Paweł Wojczal. Patryk musiał uznać wyższość konkurentów i zakończył zmagania w XCE na 15. miejscu.
II dzień - sztafety
Drugiego dnia startowały sztafety. Kompletując skład naszej drużyny na początku sezonu mieliśmy już w głowach wyścig drużynowy na Mistrzostwach Polski, gdzie w składzie musi być przynajmniej 1 kobieta i 1 junior. Do startu na MP zgłosiła się rekordowa ilość ekipa – aż 17! Przydzielono nam w drodze losowania niestety ostatni 17. numer… Mieliśmy jednak ambicje na więcej i liczyliśmy na miejsce w TOP10. Naszą drużynę reprezentowali kolejno na każdym okrążeniu: Patryk Kaczmarczyk (U-23), Marcin Kowal (junior), Barbara Krzysko (elita kobiet) oraz Rafał Adamczyk (elita mężczyzn). To było dla wszystkich nowe doświadczenie - ustawienie w bramkach startowych, start dopiero po wyraźnym dotknięciu przez poprzedniego zawodnika, rywalizacja na maksimum swoich możliwości na pełnej 1 pętli wyścigu głównego XC. Wyjątkowego pecha przed tym startem miał nasz lider Patryk – tuż przed wyścigiem na rozgrzewce nastąpiła awaria amortyzatora. Szybka decyzja i do startu przystępuje on na pożyczonym rowerze 29” od Grześka. Iście szaleńcze rozwiązanie, ale co zrobić – taki jest sport. Patryk pojechał ile mógł, pomimo tego, że został przyblokowany po starcie, a na najtrudniejszym zjeździe „Szalony drwal” zaliczył upadek, wyprowadził naszą drużynę na 9. pozycję ze stratą kilkunastu sekund do 7. miejsca. Drugi na trasę wyruszył nasz junior Marcin, który tak naprawdę dopiero zaczyna przygodę z XC. Udało mu się utrzymać naszą 9. lokatę. Trzecia na trasę pojechała Baśka, która niestety nie miała mocy na trasie, przez co nasza drużyna spadła na 14. pozycję. Straty próbował odrabiać Rafał na ostatniej czwartej zmianie, co udało mu się bardzo dobrze, wyprzedził 2 osoby i końcowo uplasowaliśmy się na 12. pozycji. Jak na pierwszy raz w historii naszego klubu wynik zadowalający. Ciekawe doświadczenie i na pewno dobra szkoła kolarstwa górskiego.
III dzień - wyścig główny XCO
Trzeci dzień, niedziela, to wyścigi główne w kategorii junior, elita kobiet i elita mężczyzn. Temperatura zrobiła swoje, przez co wyścig był rozgrywany w ciężkich warunkach. Najpierw startowali juniorzy, gdzie barwy naszej drużyny reprezentował Marcin Kowal. Dla niego to jazda po nowe doświadczenie, do tej pory ścigał się w maratonach. W stawce blisko 50-zawodników uplasował się na 33. pozycji, co nie jest złym wynikiem. Wyścig elity kobiet przebiegał pod dyktando multimedalistki Mai Włoszczowskiej, która zdeklasowała rywalki. Drużynę Mitutoyo AZS Politechnika Wrocławska reprezentowała Barbara Krzyśko, która nie może zaliczyć tego startu do udanych…
Wyścig na który czekało najwięcej kibiców i gdzie byliśmy licznie reprezentowani to wyścig elity mężczyzn. Na liście startowej 75 zawodników, rekord frekwencji na zawodach XCO w Polsce. Brak rundy rozbiegowej zrobił swoje – potężne korki na trasie w początkowej fazie. Dobrą pozycję startową miał od nas Patryk Kaczmarczyk, który był wyczytany jako 13. Niestety Patryk nie miał szczęścia na tych Mistrzostwach. Problemy z amortyzatorem okazały się tak poważne, że należało szukać nowego. Jazda do Wrocławia, przekładka oraz powrót w niedzielę sprawiły, że było wiele nerwów, a siły też gdzieś uciekły. Na starcie stanęli od nas także: Rafał Adamczyk, Łukasz Klimaszewski i Grzegorz Bem. Start wyścigu w wykonaniu Patryka był całkiem dobry, na pierwszej rundzie jechał w okolicach 15. miejsca. Druga runda podobnie, niestety na trzeciej rundzie nie zachował uwagi na najtrudniejszym zjeździe i „Szalony drwal” zebrał swoje żniwo. Upadek wyglądał bardzo poważnie, Patryk jednak po kilku minutach wstał i dojechał do mety, strata do prowadzącego Marka Konwy była jednak tak duża, że musiał zakończyć wyścig (strefa 80%). Pecha miał także Grzegorz Bem, defekt sprzętu na 1 rundzie uniemożliwił dalsza jazdę. Z kolei Łukasz Klimaszewski fatalnie zniósł „bombę słoneczną” i tego dnia miał kompletną niemoc w nogach. Najlepiej z naszej drużyny pojechał Rafał Adamczyk, który tak naprawdę trenuje kolarstwo górskie dopiero od 3 lat. Przejechał 4 rundy i uplasował się na 25. pozycji. To znakomita postawa naszego zawodnika, dobrze rokuje na dalszą część sezonu i najbliższą przyszłość.
Kilka słów komentarza od Rafała Adamczyka:
To były udane Mistrzostwa, które będę dobrze wspominał. Dla mnie priorytetowe zawody i zarazem debiut na tej randze wyścigu. Dzień cross country i sam rezultat poszedł po mojej myśli i tak jak chciałem, zachowując jak na swoje możliwości w miarę mocne i równe tempo. Cel, jaki sobie założyłem to pierwsza "30" - zrealizowany z nawiązką, rezultat – 25. zawodnik MTB Polski. Co przy swoim krótkim stażu kolarskim uznaję za sukces!
Początkowo spadły morale - 50 pozycja startowa jest co najmniej kiepska, żeby nie powiedzieć - fatalna. Jednak nie chciałem się tym specjalnie przejmować, a zwyczajnie pojechać swoje. Pomimo, że będzie tylko... trudniej. Start i pierwsza runda jak to zwykle bywa - nerwowa. Przebijałem się powoli, wąskie gardła na trasie powodowały jak łatwo wywnioskować małe zatory, bo 75 startujących i brak rundy rozbiegowej to chyba nie jest najlepszy pomysł. Kolejne okrążenie to już złapanie właściwych obrotów. Przekonywanie umysłu – „wytrzymam”. Nie dopuszczałem nawet możliwości, że mogę nie ukończyć z powodu defektu czy innych przeciwności. To powodowało, że odcinki techniczne jechałem zachowawczo, ale możliwie płynnie. Kolejna trzecia i czwarta runda to równa jazda w małej grupce, gdzie zdążyłem pokonać jeszcze jednego zawodnika na finiszu. Niestety strefa 80% oznaczała dla mnie przedwczesny koniec ścigania. Tego dnia zrobiłem wszystko, co mogłem. Dziękuję Basi i Marcinowi za świetną obsługę bufetu!
Mistrzostwa Polski w kolarstwie górskim 2013 rozgrywane w Żerkowie na pewno zapadną nam na długo w pamięci. Ciężka trasa, wymagająca technicznie (sztuczne przeszkody, dropy, uskoki, kamienie) oraz kondycyjnie (krótkie, ale sztywne podjazdy w piasku, sporo podchodzenia) była ciekawa dla kibiców, których na starcie zgromadziło się naprawdę wiele. Dla naszej drużyny był to istotny start z punktu widzenia wizerunkowego i szkoleniowego. Okazja do zmierzenia się z najlepszymi w Polsce. Oby za rok było tylko lepiej!
Wyniki Mistrzostwa Polski MTB XCE (sprinty) Żerków 5.07.2013
1. Borys Góral
2. Piotr Konwa
3. Marcin Kawalec
…
15. Patryk Kaczmarczyk (Mitutoyo AZS Politechnika Wrocławska)
28. Grzegorz Bem (Mitutoyo AZS Politechnika Wrocławska)
31. Rafał Adamczyk (Mitutoyo AZS Politechnika Wrocławska)
Wyniki Mistrzostwa Polski MTB XCO Żerków 6.07.2013 SZTAFETY
1. Sante BSA Tour
2. 4F Racing Team
3. MTB-Silesia Rybnik
…
12. Mitutoyo AZS Politechnika Wrocławska
Wyniki Mistrzostwa Polski MTB XCO Żerków 7.07.2013 ELITA MĘŻCZYZN
1. Marek Konwa
2. Piotr Brzózka
3. Kornel Osicki
…
25. Rafał Adamczyk (Mitutoyo AZS Politechnika Wrocławska)
31. Patryk Kaczmarczyk (Mitutoyo AZS Politechnika Wrocławska)
36. Łukasz Klimaszewski (Mitutoyo AZS Politechnika Wrocławska)
DNF Grzegorz Bem (Mitutoyo AZS Politechnika Wrocławska)
Wyniki Mistrzostwa Polski MTB XCO Żerków 7.07.2013 JUNIOR
1. Łukasz Winiarski
2. Patryk Adamkiewicz
3. Piotr Konwa
…
33. Marcin Kowal (Mitutoyo AZS Politechnika Wrocławska)