Blog: Michalina Ziółkowska
Mistrzostwo Polski w Maratonie MTB - marzenia się spełniają!
Kategoria:
Wiele razy wygrywałam maratony MTB w górach, ale tym razem zwycięstwo odniesione podczas Bike Maratonu w Wałbrzychu pozwoliło mi zdobyć długo oczekiwany tytuł Mistrzyni Polski w Maratonie MTB. To było jedno z moich niespełnionych marzeń — zdobyć Mistrzostwo w prawdziwych górach. Bo góry pokochałam, odkąd tylko zobaczyłam.
Pamiętam jak dziś swój pierwszy górski maraton w życiu, to właśnie na masywie Chełmca i Trójgarbu rozgrywany był wtedy wyścig ze startem w Boguszowie-Gorcach, a więc bardzo blisko Wałbrzycha. Wtedy jeszcze w tenisówkach i koszykarskich ciuchach odkrywałam piękno maratonów MTB. Nawet nie przypuszczałam, że kilka lat później będę pędzić po tych kamienistych i pełnych korzeni ścieżkach, wspinając się po drodze po zboczach masywów Gór Wałbrzyskcih po wyjątkowe dla mnie zwycięstwo. Jedno z piękniejszych! I wcale łatwo nie przyszło...
Tydzień na regenerację...
Dokładnie tydzień wcześniej walczyłam w Dolomitach na trasie przyszłorocznych Mistrzostw Świata w Maratonie MTB podczas 3Epic UCI Marathon. Po 6 godzinach jazdy kompletnie wyczerpana i mocno poobijana dotarłam do mety. Podium uciekło mi kilka kilometrów przed finiszem, ale największym moim zmartwieniem było to, czy kilka dni wystarczy, by zregenerować się przed najważniejszym w tym sezonie maratonem w Polsce. Tym bardziej że po nieprzespanej nocy i spędzeniu całego dnia w podróży, kiedy już dotarłam do domu, bolało mnie dosłownie wszystko. Pozostało mi postawić na dobry sen, odpowiednie odżywianie i rozsądny trening. Optymizmu dodawał mi fakt, że forma powinna być dobra i raczej nie ucieknie, a wyścig zdecydowanie krótszy, więc sił nie zabraknie.
Walka o Mistrzostwo Polski
Dzień startu był ekscytujący, w końcu walka o stawkę, na starcie wyjątkowo liczna obstawa i konkurencja najlepsza w kraju. Przed nami było 71 km, które przez organizatorów były starannie wyselekcjonowane tak, by wydobyć całe piękno i zarazem różnorodność z okolicznych masywów Chełmca i Trójgarbu. Wszystko, co w maratonach najpiękniejsze to to, co stworzyła natura — single z plączącymi się korzeniami, wyżłobione leje z luźnymi kamieniami, wąskie, kręte, strome zjazdy i podjazdy... Tu nie mogło być przypadków, taktyka była prosta — jechać równo i mocno w pełnej koncentracji. Doświadczenia z wcześniejszych wyścigów pokazały mi, jak mały błąd może wiele kosztować.
Tak jak przypuszczałam, początek był dla mnie najtrudniejszy. Wyścig sprzed tygodnia jeszcze był odczuwalny w nogach, ale z czasem wszystko zaczęło się wreszcie zazębiać. Jazda stawała się coraz bardziej przyjemna, a ja zaczęłam swoją ucieczkę po upragnione trofeum. Na metę wjechałam po 4 godzinach z minutami i to był piękny moment dla mnie — wreszcie mogłam spełnić jedno z małych sportowych marzeń. Co prawda, tytuł Mistrzyni Polski już wywalczyłam dwa lata wcześniej w swoim pierwszym sezonie w grupie Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team, ale nie oszukujmy się, Wzgórza Dalkowskie to jednak nie są góry... ;-)
Elita Kobiet - Mistrzostwa Polski w Maratonie MTB Wałbrzych 2017
- ZIÓŁKOWSKA Michalina (Volkswagen Samochody Użytkowe Mtb Team) 04:03:51
- PODGÓRSKA Aleksandra (Sgr Specialized) 04:08:59
- SADOWSKA Anna (Volkswagen Samochody Użytkowe Mtb Team) 04:12:03
Sezon jeszcze się nie kończy
To był dla mnie ostatni w Polsce start w cyklu Bike Maraton i bardzo się cieszę, że organizatorzy przygotowują tak wymagające trasy nie tylko podczas Mistrzostw Polski, ale też w innych górskich edycjach. Dodatkowo w tym roku mieliśmy 2 maratony w kalendarzu UCI, co na pewno zwiększa prestiż polskich wyścigów.
Tymczasem przede mną ostatni wyjazd na znany już festiwal Roc d'Azur do Francji na kolejny UCI Marathon. Tydzień później na zakończenie sezonu wystartuję w Hiszpani podczas La Tramun UCI Marathon Series.