Blog: Michalina Ziółkowska
Jak poprawić technikę zjazdu w terenie? 5 wskazówek od Pajonka
Kategoria:
Zjazdy w terenie, nie ważne czy po idealnie wyprofilowanych singlach, czy po trudnych, nieprzewidywalnych szlakach, potrafią sprawić mnóstwo frajdy. Kluczowym elementem jest nasza technika. Im lepsza, tym większą osiągamy płynność jazdy, a to z kolei pozwala bezpieczniej i szybciej pokonywać kolejne kilometry. Im więcej czasu poświęci się na doskonalenie techniki, tym więcej można odczuć przyjemności z jazdy. Zawsze jest coś do poprawy, co uświadomiła mi wspólna jazda z prowadzącym na co dzień szkolenia MTB Maciejem "Pajonkiem".
Od naszego ostatniego treningu na Rychlebskich Ścieżkach minęły ponad dwa lata i wydawało mi się, że moja jazda jest już bez zarzutów ;) W końcu poprawiłam prędkość na zjeździe! Cóż, szybko zostałam sprowadzona na ziemię, wciąż brakowało mi podstawowych nawyków, kluczowych do uzyskania lepszej kontroli nad rowerem.
5 cennych wskazówek od "Pajonka"
Po jednym wspólnym przejeździe słynnego Superflow'a zostało mi w głowie pięć prostych wskazówek, które pozwoliły mi z większą swobodą i przyjemnością pokonywać kolejne bandy i garby.
- Pozycja: łokcie zgięte, pięty w dół, nogi lekko zgięte, tułów w dól i..... luz!
- Zwolnij przed zakrętem i atakuj szeroko
- Pochyl rower, noga zewnętrzna w dół, zostań w pionie
- Patrz daleko przed siebie
- Pompuj podczas pokonywania nierówności i większych kamieni
Zatem zaczynamy od przypomnienia sobie stabilnej pozycji. Ręce i nogi mają pomóc w amortyzacji nierówności, a także w przyspieszaniu na muldach poprzez dociskanie i odciążanie roweru. Zawsze patrzymy daleko przed siebie, aby znaleźć jak najbardziej optymalną ścieżkę oraz drogę wyjścia z zakrętu. I co ważne, wchodząc w zakręt musimy pochylić rower i dociążyć zewnętrzną stronę poprzez obniżenie nogi. Ciało nie pochyla się z rowerem. Punkt ciężkości musi być wyważony. Ostatnia uwaga - kiedy uczymy się i przyswajamy poprawne nawyki, jeździmy wolniej, by w pełni kontrolować ruchy. Skupiamy się na właściwym wykonaniu elementów technicznych, a na przyspieszenie przyjdzie czas później.
Najtrudniejsze na początek wydaje się pamiętać o wszystkim na raz! Łatwiej jak taki głos powtarzany bez końca jedzie za tobą i na bieżąco koryguje twoje błędy. To na pewno duży plus szkoleń indywidualnych czy grupowych. Najważniejsze jednak jest to, aby wcielić dobre rady w życie. Ćwiczenie techniki powtarzane w nieskończoność, w pewnym momencie zaczyna być naszym dobrym nawykiem. A wtedy jazda w trudnym terenie zaczyna nabierać innych barw ;)