Blog: Tomek Ptak
Bike Maraton Szklarska Poręba - subiektywna relacja
Kategoria:
Bike Maraton kolejny raz był częścią festiwalu rowerowego w Szklarskiej Porębie. Organizatorzy konsekwentnie starają się udowodnić, że prawdziwy maraton MTB powinien dostarczyć zawodnikom sporą dawkę adrenaliny. Kolejne wyścigi są coraz bardziej wymagające, a trasy coraz bardziej karkołomne. Przy czym dystans MINI jest do przejechania dla każdego, a dłuższe dystanse są już prawdziwym sprawdzianem umiejętności i niezawodności sprzętu. Tylu kamienistych żlebów i podmokłych wąwozów jeszcze chyba nie było w żadnej edycji tego cyklu.
Moim zadaniem na ten wyścig było potwierdzić, że wystarczy mi wytrzymałości na utrzymanie równego tempa przez 2,5godz. To założenie udało mi się zrealizować, co potwierdza wykres z mojego MIO. Średnie tętno nie jest jeszcze zbyt wysokie, bo zapiekły mi się trochę mięśnie, ale kilka treningów interwałowych powinno mi poprawić pracę mięśni w strefie beztlenowej. Podstawową bazę wytrzymałościową już chyba mam.
Jednak satysfakcjonującego wyniku nadal nie mam. W okolicy 10 km, gdy zaczynałem już łapać właściwy rytm i liczyłem, że kilku sprinterów zaraz zjedzie na pętlę mini, tak się przykleiłem na zjeździe do koła zawodnika jadącego przede mną, że przejechałem rozjazd MEGA/MINI i musiałem nadrabiać kilometr drogi. W tym czasie na szybkim fragmencie minęło mnie ponad setka zawodników, więc kolejne podjazdy musiałem pokonywać w pielgrzymkach pieszych. Wszystkim zawodnikom jadącym poniżej 200 miejsca na MEGA polecam moje wcześniejsze wpisy, bo naprawdę nie trzeba wiele, żeby rower przestał przeszkadzać na górskich trasach.
Komentarze do 'Bike Maraton Szklarska Poręba - subiektywna relacja'