Hero Dubaj - pustynne wyzwanie
Sport nie zna granic. Kolarstwo tym bardziej. Rowerem można jeździć po śniegu, błocie, można na nim zdobyweać szczyty, zjeżdżać w przepaście... Jednak luty w naszej szerokości geograficznej ogranicza przyjemność z jazdy do minimum. Trochę zimno, trochę mokro, krótki dzień :/ Pozostaje jazda przełajówką po błocie, albo wyjazd w poszukiwaniu łagodniejszego klimatu. Podróże są coraz tańsze, egzotyczne cele staja się coraz bardziej dostępne.
Pomysł wyjazdu do Zjednoczonych Emiratów Arabskich pojawił się nie bez powodu. W tym roku zainaugurowana została seria maratonów Hero World Series. To seria inspirowana kultowym maratonem w Selva di Val Gardena czyli Hero Dolomites. W ten sposób marka "Hero" znalazła się w Al Hatta w ZEA. Finał cyklu planowany jest w Tajlandii.
Emiraty to dość egzotyczny kraj i mało znany. Wydawało by się, że jest trudno dostępny dla mieszkańców Polski. Okazało się, że lotów do Dubaju jest bardzo dużo, bo jest to jeden z największych punktów przesiadkowych na świecie. Łatwo tez znaleźć jakąś promocję, dzięki której przelot razem z rowerem można kupić za rozsądną cenę. Co ciekawe, nie wszystkie hotele są tak drogie, jak 7-gwiazdkowy Burj Al Arab. Można znaleźć nocleg na każdą kieszeń, np.