Blog: Tomek Ptak
Amatorski trening kolarski: Budujemy bazę wytrzymałościową
Kategoria:
Treningi po dłuższej zimowej przerwie mogą wydawać się bardzo męczące i nieprzyjemne. Przerwa regeneracyjna jest bardzo potrzebna organizmowi sportowca. Jeśli jednak się znacznie wydłuża, trzeba więcej cierpliwości, żeby ponownie wskoczyć na wyższe obroty. Z początku może się wydawać, że poziom wytrenowania spadł do poziomu 0. Na szczęście .... to tylko złudzenie. Organizm szybko wróci do obciążeń z zeszłego sezonu.
Najważniejsza jest wytrzymałość tlenowa
Tak jak każdą budowę należy zacząć od fundamentów, tak samo budowę formy sportowej należy zacząć od bazy wytrzymałościowej. Dlaczego to takie ważne? Aby uprawiać dowolną dyscyplinę wytrzymałościową musimy tak zmodyfikować swój metabolizm, aby maksymalnie wydłużyć czas, w którym wchłanianie tlenu z powietrza jest zbliżone do maksymalnych poziomów. Bo jak wiadomo energia mięśni powstaje w wyniku spalania substancji odżywczych w komórkach, a im więcej tlenu, tym lepsze spalanie i więcej energii do jazdy na rowerze. Ten proces można nazwać zwiększaniem pojemności tlenowej. Jeśli już zoptymalizujemy przemianę materii wtedy można rozwijać inne parametry: moc, szybkość.
Pierwsze przejażdżki
W moim przypadku przerwa treningowa była dość długa, więc teraz dla mnie najważniejsze jest, żeby wysiedzieć na siodełku z 2-3 godziny. Staram się utrzymywać wysokie równe tempo przez co najmniej pierwszą godzinę, ale później intensywność może się zmieniać. A dlaczego? Z dwóch powodów:
- Jestem amatorem, więc trening musi być przyjemny, nie muszę dochodzić do granic możliwości, bo szybko mi się znudzi ta zabawa. Poza tym, jak znajdę piękny widok na Alassio, to muszę się zatrzymać i zrobić fotkę.
- Nie chcę się od razu przetrenować, więc postaram się respektować sygnały wysyłane przez mój organizm. Nic na siłę!
Jedna ważna rada! Każda aktywność wykonywana regularnie wpłynie pozytywnie na poziom wytrenowania.
Cykle treningowe
Każdy trening polega na tym, że organizm sportowca poddawany jest regularnym bodźcom wysiłkowym i musi się do nich zaadaptować. Po dawce kilku treningów musi nastąpić 1-2 dni regeneracji, żeby nie doprowadzić do uszkodzeń w żywych tkankach. Jeszcze gorszym pomysłem jest ciągłe zwiększanie obciążeń z dnia na dzień. Średnie tętno może się nie zmieniać, a średnia prędkość jazdy i moc powinny rosnąć. Seria treningów zakończonych aktywną regeneracją stanowi mikro-cykl treningowy, który należy sukcesywnie powtarzać