Blog: Michalina Ziółkowska
Badania wydolnościowe w treningu kolarskim
Kategoria:
Test progresywny do odmowy: Wsiadamy na rower podpięty do komputera, zakładamy maskę, zaczynamy kręcić. Najpierw idzie lekko, jest wesoło. Szybko mijają 3 minuty. Przed każdym kolejnym skokiem obciążenia pobierana jest kropla krwi z palca. Robi się coraz ciężej, 3 minutowe interwały stają się coraz dłuższe, aż w końcu ciągną się w nieskończoność. Nogi palą, powietrza coraz mniej, sekundy trwają wieczność... Dochodzimy do swoich granic, w końcu mówimy dość...
I po co to wszystko?
- Poznaj swoje strefy by optymalnie trenować
Najprościej mówiąc, test sprawdza aktualny stan wytrenowania naszego organizmu. Dzięki niemu możliwe jest poznanie bieżących progów metabolicznych, które pomogą nam optymalnie zaplanować obciążenia treningowe. Pozwala nam również zorientować się, gdzie mamy największe braki i nad którymi parametrami powinniśmy najwięcej popracować w najbliższych cyklach treningowych.
Podczas badania wyznaczane są podstawowe strefy treningowe bazujące na zakresie tętna i mocy. Niezwykle ważne jest ustalenie, gdzie jest granica strefy tlenowej, bo to właśnie w niej spędzamy najwięcej czasu podczas treningów.
- Pilnuj stref, ambicję schowaj do kieszeni
W treningu wytrzymałościowym nie chodzi o to, aby osiągnąć jak najwyższe parametry mocy i tętna. Celowe wykraczanie poza granice strefy tlenowej powoduje, że nie rozwijamy prawidłowo naszej bazowej strefy! Wbrew pozorom wcale nie przyczyni się to do lepszej jazdy, a jedynie może obrócić się przeciwko nam. W praktyce, kiedy przychodzi do wykonania interwałów, nagle zadanie przerasta nasze możliwości, mamy problem z utrzymaniem się w wyższym przedziale mocy. A to właśnie interwały dają największy pożytek z treningu.
Gdyby ktoś miał ochotę zagłębić się w szczegóły progów metabolicznych, zapraszam do artykułu ATP, strefy wysiłku oraz trening mocy i pojemności oraz Progi metaboliczne - wyznaczanie parametrów treningowych.
- Badaj swój postęp
Dobrze i mądrze zaplanowany trening pozwala nam się rozwijać. Z reguły zaczynając trening po dłuższej przerwie nie ma co oczekiwać, że nasz wyjściowy poziom jest taki jak w szczycie sezonu. Dlatego w trakcie całego sezonu warto jest powtórzyć ten test w najbardziej znaczących dla treningu okresach i zweryfikować swoją aktualną dyspozycję.
- Nie każdy od razu musi się badać w labolatorium
Jeśli nie zależy nam na perfekcyjnym wyznaczeniu stref, możemy sami wykonać odpowiedni test w terenie - tzw. "test 30 minutowy na próg mleczanowy". Tego typu test możemy przeprowadzać częściej, np po każdym kilkutygodniowym cyklu treningowym.
- Znam swoje strefy i co dalej?
Trening jest kwestią bardzo indywidualną, dlatego coraz więcej osób decyduje się na zakup spersonalizowanych planów treningowych, jakie np. oferuje Czarnotatrening.pl. Niemniej jednak wiąże się to z opłacaniem miesięcznego abonamentu. Jeśli nie możemy sobie na to pozwolić, pozostaje nam skorzystać z mnóstwa bezpłatnych ogólnodostępnych planów jak Siedmiodniowego Systemu Treningowego Carmichaela z książki o trenowaniu Lance Armstronga.
Trening to trudna sztuka, ale metodą prób i błędów możemy znaleźć optymalną ścieżkę dla własnego organizmu. Ważne by od czegoś zacząć i mieć punkt wyjściowy jakim właśnie są badania. A więc do dzieła!