Blog: Michalina Ziółkowska
Posezonowa przerwa - jak dobrze wykorzystać czas
Kategoria:
Ostatni start w sezonie dla mnie oznaczał początek okresu roztrenowania i posezonowej chwili wytchnienia dla wyczerpanego długim sezonem organizmu. Nie każdy podchodzi do tego okresu z wielkim entuzjazmem i właściwie wykorzystuje ten czas, a to duży błąd. Po kilku latach treningów potrafię w końcu dostrzec, jak wielkie znaczenie ma rozsądne podejście tych kilku tygodni odpoczynku. Zamiast martwić się o utratę formy lub o niechciany wzrost wagi lepiej znaleźć pozytywy w tym okresie i po prostu jak najlepiej wykorzystać ten czas. Nie bez znaczenia jest fakt, że prędzej czy później będzie to miało wpływ na przyszłoroczną formę.
Pierwszy rok w Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team był dla mnie niezwykle intensywny, prawie 30 startów, w tym ponad 20 weekendów poza domem. Do tego trwająca prawie 11 miesięcy nieustanna samodyscyplina wynikająca z konieczności łączenia treningów z pracą na pełnym etacie. Nic więc dziwnego, że mój organizm zaczął dopominać się odpoczynku.
Nadmiar energii...? Czas na nowe aktywności
Trudno jest jednak nie robić zupełnie nic, kiedy przez tyle miesięcy organizm poddawany był systematycznym treningom. Z doświadczenia wiem, że w tym okresie dobrze jest zamienić rower na inne sporty. Nawet jeśli ogromne przywiązanie i przyzwyczajenie do roweru powoduje, że łatwiej jest wybrać właśnie tą formę aktywności, to mimo wszystko lepiej szukać innych rozwiązań. Ma to swoje uzasadnienie:
- po pierwsze pozwoli z powrotem poczuć głód kolarstwa i z ogromną ochotą przystąpić do zimowych treningów,
- po drugie inne sporty wzmocnią i aktywują mięśnie, ścięgna i stawy, szczególnie te mało używane podczas jazdy na rowerze.
To jakie aktywności wybrać jest kwestią bardzo indywidualną, najlepiej robić to, co sprawia najwięcej frajdy. Ja staram się stawiać na mniej wymagające sporty. Zamiast wykańczających zajęć typu Cross Fit, po których przez 2-3 dni ból mięśni będzie uprzykrzał życie, zdecydowanie lepsze efekty przyniesie rozciąganie, często zaniedbywane w trakcie sezonu. Dobrym pomysłem jest turystyka górska, a jeśli np. chcemy poczuć solidną dawkę adrenaliny, polecam park linowy ze wspinaczką skałkową. Bardzo dobrze zrobią nam gry zespołowe, na boisku zawsze dużo się dzieje, a do tego jest szansa spędzić czas w wesołym towarzystwie .
Chwila spokoju...? Dobry moment na analizę minionego sezonu
Nadmiar wolnego czasu sprawia, że mogę w spokoju przeanalizować cały miniony sezon, zweryfikować czy udało się zrealizować postawione przed sezonem cele. Na pewno były gorsze i lepsze starty, ale każdy z nich niósł ze sobą sporą dawkę cennych informacji. Każdy start pozwalał mi lepiej poznać organizm, a wbrew pozorom, najbardziej budujące są najgorsze występy. Sztuką jest doszukać się elementów, które zaważyły na gorszym wyniku i zastanowić się, jak nie powielać tych samych błędów w przyszłości.
Bywa, że trzeba gruntownie przebudować cały plan przygotowań i treningów. Na pewno pomocna jest tu dłoń trenera czy innej osoby, która chłodnym okiem spojrzy na problem z boku. Jeśli mamy świadomość tego, które elementy powinniśmy poprawić, dobrze jest zamienić to na przyszłoroczne cele. Jesteśmy w końcu tak dobrzy jak nasze najsłabsze ogniwo!
Wypoczęty organizm, odbudowana psychika, nowe cele i rozpierająca energia to stan idealny do rozpoczęcia przygotowań do kolejnego sezonu! Ale póki co, czas na odpoczynek!