Badania wydolnościowe w treningu kolarskim
Test progresywny do odmowy: Wsiadamy na rower podpięty do komputera, zakładamy maskę, zaczynamy kręcić. Najpierw idzie lekko, jest wesoło. Szybko mijają 3 minuty. Przed każdym kolejnym skokiem obciążenia pobierana jest kropla krwi z palca. Robi się coraz ciężej, 3 minutowe interwały stają się coraz dłuższe, aż w końcu ciągną się w nieskończoność. Nogi palą, powietrza coraz mniej, sekundy trwają wieczność... Dochodzimy do swoich granic, w końcu mówimy dość...
I po co to wszystko?
- Poznaj swoje strefy by optymalnie trenować
Najprościej mówiąc, test sprawdza aktualny stan wytrenowania naszego organizmu. Dzięki niemu możliwe jest poznanie bieżących progów metabolicznych, które pomogą nam optymalnie zaplanować obciążenia treningowe. Pozwala nam również zorientować się, gdzie mamy największe braki i nad którymi parametrami powinniśmy najwięcej popracować w najbliższych cyklach treningowych.
Podczas badania wyznaczane są podstawowe strefy treningowe bazujące na zakresie tętna i mocy. Niezwykle ważne jest ustalenie, gdzie jest granica strefy tlenowej, bo to właśnie w niej spędzamy najwięcej czasu podczas treningów.
- Pilnuj stref, ambicję schowaj do kieszeni
W treningu wytrzymałościowym nie chodzi o to, aby osiągnąć jak najwyższe parametry mocy i tętna. Celowe wykraczanie poza granice strefy tlenowej powoduje, że nie rozwijamy prawidłowo naszej bazowej strefy! Wbrew pozorom wcale nie przyczyni się to do lepszej jazdy, a jedynie może obrócić się przeciwko nam.